Pytanie „Shopify czy WooCommerce" dostajemy średnio raz w tygodniu. Nie ma jednej dobrej odpowiedzi, ale są konkretne sygnały, które popychają w jedną albo drugą stronę. W tym tekście zbieramy obserwacje z kilkudziesięciu wdrożeń, które przeszły przez nasze ręce w ostatnich dwóch latach — po obu stronach tej barykady.
Rzeczywiste koszty — nie te z cennika
Większość porównań w internecie zatrzymuje się na cenniku. To błąd. Shopify Basic to 29 USD miesięcznie, ale dochodzi do tego prowizja transakcyjna (2% od sprzedaży jeśli nie używasz Shopify Payments, a w Polsce nie używasz), wtyczki (średnio 60-120 USD/mc przy dojrzałym sklepie) i motyw (200-350 USD jednorazowo). Realny miesięczny koszt sklepu na Shopify po 6 miesiącach działania to zwykle 450-900 zł.
WooCommerce wygląda na darmowe, ale rachunek kończy się gdzieś między 200 a 700 zł miesięcznie. Na to składa się hosting (dobry VPS to 80-150 zł), premium wtyczki (WooCommerce Subscriptions, Yoast Premium, zabezpieczenia), SSL, backupy i utrzymanie techniczne. Do tego potrzebujesz kogoś, kto raz na kwartał aktualizuje wtyczki i nie psuje sklepu.
Elastyczność i ekosystem
Shopify ma czystszy App Store z sensownymi recenzjami. Większość wtyczek po prostu działa. Ale jeśli potrzebujesz czegoś niestandardowego — skomplikowany konfigurator produktu, nietypowe reguły rabatowe, integracja z polskim systemem księgowym — na Shopify robisz to na Liquid i Shopify Functions, i każda godzina developera kosztuje.
WooCommerce w takich sytuacjach wygrywa. Jest otwarty, siedzi na PHP, a polskich integracji (Allegro, BaseLinker, InPost, Przelewy24, Subiekt) jest po prostu więcej i są lepiej utrzymywane.
- Shopify — szybki start, przewidywalny budżet, ograniczona elastyczność backendu
- WooCommerce — pełna kontrola, ale wymaga technicznej opieki
- Shopify Plus — sensowny dopiero przy obrotach powyżej 400 000 zł miesięcznie
- WooCommerce na dobrym hostingu — spokojnie wytrzymuje 50 000 zamówień miesięcznie
SEO — co się zmienia
Shopify długo miał opinię słabego pod SEO i to częściowo było prawdą. Obecnie jest OK, ale nadal kilka rzeczy irytuje: sztywna struktura URL (zawsze /products/, /collections/), ograniczenia w edycji pliku robots.txt bez kombinacji, i brak pełnej kontroli nad paginacją kolekcji. Dla sklepu z 300 produktami to nieistotne. Dla sklepu z 20 000 produktami i strategią long-tail — zaczyna boleć.
WooCommerce daje pełną kontrolę nad SEO. Kosztem tego jest to, że każdy błąd konfiguracyjny jest Twoim błędem. Widzieliśmy sklepy, które zindeksowały 140 000 zduplikowanych adresów URL przez źle ustawione filtry produktów. Na Shopify to się po prostu nie wydarzy.
Typowe bóle, które widzimy
Migracja Shopify → WooCommerce
Robi się ją, bo klient urósł i prowizje zaczynają boleć. Migracja produktów jest prosta, ale historie zamówień, konta klientów, przekierowania URL i integracje zewnętrzne zawsze zajmują dwa razy więcej czasu niż zakładamy. Przeciętny koszt takiej migracji w naszej pracowni to 14 000 — 22 000 zł i 3-5 tygodni pracy.
Migracja WooCommerce → Shopify
Robi się ją, bo klient się zmęczył utrzymaniem. Tu największym wyzwaniem są zwykle niestandardowe funkcje, które na Woo były rozwiązane wtyczką za 50 zł, a na Shopify wymagają aplikacji za 49 USD miesięcznie albo custom development.
Kiedy wybrać co
Jeśli startujesz, nie masz developera pod ręką i chcesz przez najbliższe 12 miesięcy skupić się na produkcie i marketingu, nie na technologii — wybierz Shopify. Jeśli masz dojrzały biznes z niestandardowymi procesami, chcesz integracji z polskim ekosystemem i akceptujesz, że co kwartał ktoś musi dotknąć kodu — wybierz WooCommerce.
Najgorsza odpowiedź na to pytanie to „zależy". Druga najgorsza to „to, w czym akurat pracuje Twoja agencja". Wybierz platformę pod biznes, nie pod dostawcę.
Czego nie robić
Nie migruj, bo „ktoś powiedział". Widzieliśmy trzy sklepy w tym roku, które przeszły z Woo na Shopify, bo zmęczyło ich utrzymanie, a pół roku później wróciły na Woo, bo prowizje od sprzedaży zjadły im marżę. Migracja kosztuje pieniądze i momentum. Jeśli Twój aktualny sklep generuje sprzedaż, najpierw sprawdź, czy problem naprawdę leży w platformie, czy w tym, że nikt nie aktualizował go od 18 miesięcy.